|
Polacy chętnie przekazują 1 procent podatku.
O tym, że warto przekazać jeden procent podatku organizacjom pożytku publicznego, z pewnością nie trzeba nikogo przekonywać. Jedną z wielu zalet takiego rozwiązania jest to, że podatnik sam decyduje, do kogo trafią jego pieniądze. W ten sposób możemy wesprzeć bliski naszemu sercu, szlachetny cel.
Jeden procent za 2008 rok zdecydowało się przekazać ponad 7,3 mln osób. To przeszło 2 mln więcej niż rok wcześniej. OPP 2009 dostały prawie 380,1 mln zł. To oczywiście też znacznie więcej niż rok wcześniej. podatnicy, którzy zdecydowali się przekazać swój podatek 1 procent fundacjom i stowarzyszeniom, przeciętnie dawali 52 zł (rok wcześniej - 58 zł). Najwięcej przekazali ci, którzy zarabiali na giełdzie - tu przeciętna kwota sięgała 167 zł.
Najwięcej pieniędzy w ramach PIT 1 procent trafiło do lista opp 2009 od podatników z województw: mazowieckiego (95,1 mln zł), śląskiego (47,8 mln zł), wielkopolskiego (32,9 mln zł) i małopolskiego (32,8 mln zł). Najmniej z woj. lubuskiego (7,23 mln zł), świętokrzyskiego (7,24 mln zł) i opolskiego (7,8 mln zł).
Aż trudno uwierzyć, ze początki idei PIT 1 procent były dość niemrawe. W pierwszym roku po uruchomieniu możliwości oddania 1 procent OPP na zasilenie fundacji czy stowarzyszeń, niewielką częścią swojego podatku podzieliło się z nimi ledwie 80 tys. osób wypełniających PIT-y. OPP dostały dzięki temu 10 mln zł. W każdym kolejnym roku te wyniki były lepsze, ale w zestawieniu z sięgającą 25 mln liczbą podatników ciągle wyglądały mizernie. Dość powiedzieć, że za 2005 r. podatkiem podzieliło się z fundacjami i ze stowarzyszeniami nieco ponad milion osób, rok później - przeszło 1,5 mln.
Przełom nastąpił w czasie rozliczeń podatkowych za 2007 r. Na przekazanie podatek 1 procent zdecydowało się wtedy ponad 5 mln osób, czyli co piąty podatnik. W czasie rozliczeń za 2008 r. - już niemal co trzeci. Na poprawę wyników wpłynęła z pewnością kampania reklamowa i medialna propagująca ideę pod hasłem komu 1 procent. Nie ma jednak wątpliwości, że skokowy wzrost liczby osób dzielących się podatkiem z OPP to efekt diametralnej zmiany zasad jego przekazywania. Większość związanych z tym obowiązków została przerzucona z podatników na urzędy skarbowe. Zamiast biegać po bankach i wpłacać jeden procent na konta wybranych organizacji, w zeznaniu rocznym PIT podatnik wskazuje teraz tylko tę fundację czy stowarzyszenie, które chce wesprzeć swoim podatkiem, a pieniądze przelewa fiskus
W czasie rozliczeń za 2008 r. dodatkowo okres, w którym można było przekazać 1 procent podatku lista, wydłużono do końca czerwca, tak by podatkiem mogły się też podzielić z organizacjami pożytku publicznego (PIT OPP 2009) osoby składające korekty PIT. Była to kolejna zmiana korzystna dla OPP, bo więcej czasu na przekazanie 1 procent podatku to po prostu więcej pieniędzy. W ten sposób OPP dostały sporo dodatkowych milionów złotych.
Przez jakiś czas zanosiło się na kolejne poważne ułatwienie zasad przekazywania 1 procent OPP. Otóż rząd chciał przerzucić obowiązek złożenia rocznego zeznania PIT z podatnika na jego pracodawcę. Jeśli ów podatnik wyraziłby taką wolę, pracodawca odpisywałby w jego zeznaniu rocznym jeden procent podatku na wskazaną organizację pożytku publicznego. Oczywiście lista OPP 2009 wskazywałby pracodawcy sam pracownik. Projekt nowelizacji przepisów padł jednak w parlamencie i na razie nie wiadomo, czy jeszcze powróci przed następnym PIT-owaniem. |